Among Us od studia InnerSloth nie jest nową produkcją. Swój debiut miał w 2018 roku na androida, telefony z nadgniłym jabłkiem oraz komputery osobiste. Dopiero od niedawna stał się niewyobrażalnie popularny. Jak to z każdą produkcją na topie – zaczęło się od pewnego streamera. Jakiego? Nie pamiętam i nie będę zmyślał. Ważne jest to, że gra stała się na tyle popularna, że dostała swój port na najnowszą konsolę Nintendo.

Geneza Among Us

Jeśli chodzi o sam pomysł na grę, ciężko powiedzieć skąd on się wziął u twórców. Mi osobiście kojarzy się z taką starą zabawą – Mafią. Kto nie zna, tłumaczę. Otóż w Mafii bierze udział kilku graczy – minimum do dobrej zabawy to osiem, nie licząc prowadzącego grę. W najbardziej podstawowej wersji mamy dwóch członków mafii, policjanta i cywili. Każdy z uczestników losuje swoją funkcję. Oczywiście pozostali nie wiedzą kto kim jest. Najprościej będzie jak przedstawię scenariusz takiej rozgrywki.

Miasto zasypia (wszyscy zamykają oczy). Budzi się mafia (oczy otwierają gracze, który wylosowali tę funkcję – w tym momencie mafiozi wybierają, którego z graczy chcą się pozbyć). Mafia zasypia, a budzi się policjant. Osoba, która wylosowała stróża prawa wskazuje dowolnego uczestnika, a prowadzący potwierdza, czy należy do organizacji przestępczej czy nie. Następnie policjant zasypia i budzi się miasto bez jednego z obywateli lub ich stróża. Wszystko zależne od tego, kogo wybrała mafia. Następnie pozostali uczestnicy podejmują decyzję o usunięciu kolejnego z graczy, którego większością głosów uznają za jednego ze sprawców.

Podobieństwa między Mafią a Among Us

Ci, którzy mieli już przyjemność zagrać w Among Us, a znali też Mafię, widzą całkiem sporą ilość elementów wspólnych. Otóż w produkcji InnerSloth bawimy się w gronie maksymalnie dziesięciu graczy. Dwóch z nich to sabotażyści (lub jak kto woli – impostorzy). Ta dwójka ma za zadanie uniemożliwić przygotowanie statku do odlotu, poprzez psucie jego różnych elementów. Mogą też zabijać pozostałych członków załogi.

Among Us / fot. Steam

Grupa naszych uroczych (w dwóch przypadkach morderczych) astronautów, może zwoływać spotkania, na których dyskutują na temat wydarzeń. Głosują również nad tym, kto może być potencjalnym sabotażystą i kto zostaje wyrzucony ze statku w otchłań kosmiczną. Wbrew pozorom taka rozgrywka potrafi budzić emocje, nie koniecznie tylko pozytywne.

Crossplatform i DLC

Na szczęście płatne dodatki mają jedynie wartość kosmetyczną. Możemy zmieniać skórki naszego astronauty, a także nabyć zwierzaka – np. chomika w kulistym terrarium. Najciekawsze rozwiązanie to granie między platformami. Chodzi o to, że gracze PC mogą bawić się wspólnie z użytkownikami smartfonów. Ciężko mi powiedzieć, czy na Pstryczku też będzie to zachowane, ale co miałoby stać na przeszkodzie? To nie Sony!

Ze swojej strony przypomnę, że Among Us miało premierę 15 czerwca 2018 na telefony z androidem, 17 czerwca 2018 na urządzenia z iOS, 16 listopada 2018 na PC oraz 15 grudnia 2020 na Nintendo Switch. Na tę ostatnią platformę grę pobierzemy z eShopu za 17 złotych. Among Us na Switchu zajmie trochę ponad 420 MB.