Jest podświetlenie RGB? Jest. Zatem oficjalnie mogę napisać, że w ostatnich dniach miałem okazję testować prawdziwie gamingowe głośniki komputerowe. Są dwa, wyglądają ładnie (jeśli nie aktywujemy trybu „festyn”) i nawet dobrze grają jak na coś budżetowo-gamingowego. Oto Genesis Helium 300BT, czyli zestaw dwóch głośników z Bluetooth i ARGB.

Od kilku lat korzystam z głośników Harman/Kardon Soundsticks III. Wiem, że to kompletnie inna półka, cenowa i przede wszystkim jakościowa. Ale spokojnie, nie zamierzam tutaj robić porównania. Chodzi mi o to, że głośniki to element zestawu komputerowego, który najmniej nas obchodzi. Mysz, klawiaturę czy podzespoły w środku peceta zmienimy kilka razy, a głośniki zostaną te same. Miałem tak kiedyś z zestawem Creative i widzę teraz to samo po Soundsticksach. Czy tytułowe Genesis Helium 300BT są takim zestawem, który mógłby zostać na dłużej?

Genesis Helium 300BT z Bluetooth i ARGB

Szczerze powiedziawszy, spoglądając na grafiki prasowe, ale nie zagłębiając się w specyfikację sądziłem, że głośniki będą większe. W rzeczywistości kolumny mają 20 cm wysokości i 8,5 cm szerokości. Z kolei głębokie są na nieco ponad 10 cm. Wymiary są ważne i warto je znać jeśli ktoś chciałby je wsadzić w półkę, a nie rozmieścić gdzieś na biurku. A jak z wykonaniem? Jak to już bywa z produktami Genesis. Jest znośnie, nic nie trzeszczy, do spasowania nie można mieć większych zastrzeżeń, ale jako że mocno zwracam uwagę na detale, gdzieniegdzie można doszukać się „zadziorów”. Mimo tego, że głośniki były zapakowane fabrycznie to po wyjęciu z folii okazało się, że kilka rys już mają.

Genesis Helium 300BT
Genesis Helium 300BT

Wyglądają nawet dobrze, ale jako największy przeciwnik wszystkiego co jest gejmingowo-rgbowe, Heliumy pasują mi tylko w dwóch ustawieniach – bez włączonego podświetlenia albo ze stałym podświetleniem ustawionym na czerwono. Nie do końca pasuje mi też okleina, którą Genesis określił jako „karbonowe wykończenie”. No tak średnio bym powiedział, bo to koło karbonu nawet nie leżało, nawet wzór się nie zgadza. Według mnie lepiej byłoby zostawić czarny, matowy kolor i głośniki prezentowałyby się o wiele lepiej.

A jak to dźwięczy i co z tym ARGB?

Całe „centrum dowodzenia” znajduje się na prawym boku prawej kolumny. Mamy tam wszystko, począwszy na wylocie przewodu zasilania i podłączenia przewodów po guziczki do sterowania podświetleniem. Jest też „zero-jedynkowy” przycisk zasilania i pokrętła do sterowania głośnością i basem. Do tego USB, by podpiąć głośniki do płyty głównej komputera. Czy to dobrze?

Genesis Helium 300BT
Genesis Helium 300BT

Do tej pory myślałem, że panel sterowania z tyłu głośników to najgorsze co może być, ale po kilku dniach z Genesis Helium 300BT stwierdzam, że jest inaczej. Panel ze wszystkim na boku jest gorszy. Ciężko jest uzyskać tak zwany „czysty setup”, bo z boku głośnika zawsze wystaje kilka kabli. Ok, może jest łatwiejszy dostęp do pokręteł, ale to też mogli lepiej zrobić. Idealnym pomysłem byłoby wyprowadzenie przewodów z tyłu, a pokrętła umieścić z przodu lub ostatecznie zostawić na boku, ale bliżej użytkownika.

Głośniki mają łącznie 24 W i jest to moc ta „dobra”, czyli RMS.

Mocy jak na takie kolumny jest wystarczająco, a nawet mam wrażenie, że ciut za dużo. Są głośniki, które mają więcej, ale częściej spotyka się jednak takie, które mają mniej. Grają wystarczająco dobrze, jeśli nie jesteśmy bardzo wymagający. Mamy ładne stereo, ale dźwięk jest trochę płaski, a niskie tony – nawet jeśli skręcimy pokrętło od basów bliżej maksa – mało „mięsiste”. Nie twierdzę, że miały trząść biurkiem na którym stoją, ale spodziewałem się czegoś więcej, np. przy dźwiękach strzelania w grach czy słuchając podcastów (głosu).

Genesis Helium 300BT
Genesis Helium 300BT

Doszedłem do około 70% głośności i powyżej tego poziomu moja mina coraz bardziej się kwasiła. Niestety, to nie jest sprzęt od firmy, która zajmuje się audio. Trzeszczało i słychać było, że przetworniki „nie wyrabiają”. Wszystko się zlewało. Ja przeważnie nie przekraczałem 50% głośności i było względnie dobrze. Z racji tego, że jestem wręcz fanatykiem ciszy to przeszkadzało mi to, że głośniki szumiały, gdy były aktywne, ale nic z niech nie leciało. Niezależenie od sprzętu czy sposobu podłączenia.

W głośnikach mamy Bluetooth 5.0 co bardzo cieszy. Jeśli nie możemy podłączyć ich do komputera po kablu, to można, ostatecznie, ratować się bezprzewodowo. To też dobra opcja jeżeli chcemy coś puścić na głośnikach ze smartfonu albo połączyć je z laptopem. Testowałem je przede wszystkim z testowym Huawei MateBook D 16, ale podłączyłem też do komputera stacjonarnego.

I jeszcze to podświetlenie  ARGB. Chodzi o to, że głośniki możemy podpiąć pod płytę główną w pececie i sterować podświetleniem głośników z komputera i aplikacji. O ile nieco ponad 2 metry kabla nam wystarczy, by to spiąć. Genesis zapewnia, że działa to z kilkoma systemami jak: Polychrome RGB (Asrock), Mystic Light Sync (MSI), RGB Fusion (Gigabyte) i AuraSync (ASUS). Ale, ale. Nawet jeśli nasza płyta nie obsługuje ARGB, to można kontrolować podświetlenie przyciskami na głośniku. Można zatrzymać podświetlenie na wybranym kolorze, wyłączyć albo uruchomić tryb „festyniarski”, czyli wszystkie kolory na raz. I to w teoretycznie w rytm muzyki.

Warto brać te Genesis Helium 300BT?

Biorąc pod uwagę, że w tej cenie (albo i mniejszej jak się trafi) można mieć GigaWorksy T20, a niewiele więcej kosztują dobre Edifiery to polecanie testowanego zestawu w kwocie 299 złotych byłoby nierozsądne. Grają wystarczająco dobrze jak na coś gamingowego, gdzie głównie liczą się ledy. Według mnie powinny kosztować 159 złotych i mam wrażenie, że cenę podbija tutaj przede wszystkich podświetlenie i obsługa ARGB.

Napiszę też, że nawet dobrze się prezentują o ile mają wyłączone podświetlenie. Ale ja to ja. Jeśli ktoś  jest „po tej drugiej stronie”, w komputerze ma pełno LED’ów, na biurku podświetlaną podkładkę pod mysz, a do tego siedzi na fotelu z boczkami RGB, to taki zestaw głośnikowy będzie pasował tak jakby od zawsze tam był. Fajne jest też to, że głośniki mają wbudowany bluetooth i to w wersji 5.0, bo przecież mogłyby nie mieć.

 

Plusy

  • Akceptowalna jakość wykonania
  • Bluetooth 5.0
  • Dobre stereo
  • Pokrętła i przyciski do sterowania
  • Wspierają ARGB i mają przewód w zestawie
  • Moc 24 W (RMS)

Minusy

  • Panel sterowania mógłby być z tyłu
  • Podświetlenie RGB w głośnikach
  • Jakość dźwięku powinna być lepsza (w tej cenie)
  • Cena powinna być niższa
  • Dyskusyjne „karbonowe” wykończenie