Można by rzec, że moje newsy na temat oferty PlayStation Plus to już tradycja. Pierwszy taki tekst pojawił się w listopadzie zeszłego roku, chwilę po tym jak dołączyłem do redakcji. Do kwietnia włącznie poziom dawanych gier była naprawdę wysoki. Niestety spadł w maju, a w czerwcu wcale nie jest lepiej…

Star Wars: Squadrons

Zacznę o tytułowego gniota. O tej grze można było przeczytać w naszym zestawieniu Gniotów Roku. Myślę, że Krzysiek skutecznie wyczerpał temat tego tytułu, ale muszę wtrącić swoje trzy grosze. Cytując:

„To typowa gra dla prawdziwego fanatyka przesiąkniętego wszystkim co gwiezdno-wojenne, bo ktokolwiek inny, ze względu na monotonność i początkową cenę odbije się od tego jak matiz od ciężarówki.” – Krzysiek

Star Wars: Squadrons
Star Wars: Squadrons / fot. Steam

I z tym się zgodzę. Chociaż w tym wypadku ceny nie mamy żadnej. Jedynie ta za abonament. A to już zależy od rodzaju subskrypcji: miesięczna, kwartalna lub roczna. W każdym razie, chętnie przetestuję ten tytuł w wolnej chwili. Zwłaszcza, że abonament mam opłacany zawsze z góry na cały rok.

Virtua Fighter 5: Ultimate Showdown

To remaster remastera gry z 2007 roku. Jakkolwiek by to nie brzmiało, tak właśnie jest. Plus jest taki, że edycja Ultimate Showdown ma się pojawić dopiero 1 czerwca 2021. Także, dostajemy premierowy tytuł (ponownie) w ramach abonamentu. No dobra – nie premierowy, ale odgrzewany kotlet. Nie ważne! Jest za darmo.

Samej serii nie kojarzę. Po pierwszych screenach moją pierwszą myślą było: chamska zrzynka ze Street Fightera. No ale mogę się mylić. Jeśli chodzi o bijatyki, to nie jest mój ulubiony typ gier. Lubię pograć z kimś, ale szału nie ma, tyłka nie urywa.

Operation: Tango

To jest moim zdaniem jedyny pozytywny aspekt czerwcowej oferty. Gry indie, moim zdaniem, to jest przyszłość gamingu. Dlaczego? Bo ich twórcy nie boją się wszelakich rozwiązań, tematyk, mechanik, gatunków i tak dalej. Wspominałem, że lubię RTS-y i point’n’click? Tego typu gry przeszły do sfery indie. Może to i lepiej? Takie np. EA potrafi wszystko zepsuć…

Operation: Tango / fot. Steam

Ale wracają do samego Tanga (gry, nie tańca). Jest to tytuł nastawiony na kooperację, gdzie jeden gracz jest policjantką, a drugi hakerem. Wspólnie muszą zniwelować globalne zagrożenie. Moim zdaniem brzmi zachęcająco. Na tyle, że chętnie bym to odpalił. Gdyby nie fakt, że dostępne będzie jedynie w wersji na PS5. Ehh…

Jak łatwo zauważyć, oferta czerwcowa rozczarowała mnie równie bardzo co majowa.

Po lipcu też nie mam większych nadziei, bo to okres wakacyjny, ale kto wie, kto wie… Może jeszcze cofnę swoje słowa. Jeśli chodzi o czerwcową ofertę, to dostępna będzie ona od 1 czerwca 2021. Kiepski prezent na Dzień Dziecka.