Dysk jaki jest każdy widzi. Z wyglądu może nic szczególnego się nie zmienia, ale technicznie, prędkości uzyskane przez niektóre nośniki potrafią mocno zaskoczyć. Tak jak w przypadku 1-terabajtowego dysku SSD XPG GAMMIX S50 Lite. Tu według specyfikacji możemy mieć ponad 3000 MB przy zapisie i prawie 4000 MB podczas odczytu danych, a to i tak daleko od rekordów. Ile mnie udało się uzyskać i co sądzę o takim dysku? Sprawdźcie.

Wspomniałem, że rekordzistą nie jest, bo nie tak dawno pojawiły się zapowiedzi dysków, które są niemal dwukrotnie szybsze (nawet 7500 MB/s przy odczycie). Przykładem jest choćby dysk PNY XLR8 CS3140. To wszystko dzięki najnowszemu interfejsowi PCIe 4.0 (NVMe Gen4 x4). Testowany tutaj XPG też jest pod PCIe 4.0, ale według cyferek ze specyfikacji aż tak bardzo się nie rozpędzi. Zresztą, już samo „Lite” w nazwie może dać do myślenia, że na czymś przyoszczędzono. I gdybym miał strzelać w ciemno to wskazałbym pamięci i współczynnik TBW, czyli liczbę danych, którą możemy zapisać na dysku w ramach gwarancji. W tym przypadku jest to 5 lat lub 740 TB.

XPG GAMMIX S50 Lite 1 TB

Pewnie niektórzy z was wiedzą, że XPG to taka gamingowa marka od ADATY. Swego czasu XPG GAMMIX S50 Lite był najtańszym nośnikiem pod PCIe 4.0. Premierę miał już jakiś czas temu, a teraz można go wyrwać za mniej niż 600 złotych jeśli chodzi o wersję terabajtową. I dysk o takiej też pojemności jest w tej recenzji.

XPG GAMMIX S50 Lite
XPG GAMMIX S50 Lite

S50 Lite to dysk M.2 NVMe w rozmiarze 2280, więc tu nic zaskakującego nie ma. Standard w tej klasie, cenie i wśród tego typu dysków. Zastosowano w nim kontroler Silicon Motion SM2267. Wygląd jak najbardziej na plus, bo płyta drukowana z kontrolerem i pamięciami została przykrywa aluminiowym radiatorem. A w zasadzie to kolejną płytką, bo radiatorem ciężko jest to nazwać. Szczególnie, że skuteczność odprowadzania ciepła nie jest nawet dobra, o czym poniżej. Aluminium pokrywa praktycznie cały nośnik i całość prezentuje się bardzo elegancko, co w gamingowych produktach jest rzadko spotykane.

XPG GAMMIX S50 Lite
XPG GAMMIX S50 Lite

XPG sprzedawany jest w niewielkim kartoniku, a czerwony kolor ma chyba jeszcze bardziej wskazywać na to, że dysk jest jednym z tych szybszych.

W moim przypadku dysk zamontowałem w płycie głównej MSI MAG B460M Mortar, która dysponuje złączem „tylko” PCIe 3.0. Byłem świadomy tego, że nie uzyskam takich prędkości jakie fabryka dała, ale i tak uzyskane wyniki sekwencyjne były wysokie. Do testów użyłem dwóch programów: CrystalDiskMark 7.0 do benchmarku i CrystalDiskInfo do sprawdzenia parametrów, kondycji i temperatury.

S50 Lite jest czasami tak „szybki” jak… HDD.

W przypadku testów syntetycznych uzyskane wyniki były nawet satysfakcjonujące, ale też takie na ile pozwoliło PCI-Express 3.0. Ewidentnie jest to poziom szybszych dysków działających właśnie na tym złączu. Testy były zrobione na niemal pustym dysku i przy próbce 1 GB i 32 GB. Temperatura dysku podczas bezczynności (idle) wynosiła około 47-48 stopni.

Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy bardziej zaprzęgniemy dysk do pracy. Wtedy nie tylko niepokojąco rośnie temperatura, ale szybko zapycha się bufor i dysk makabrycznie traci na wydajności. Sprawdziłem to przy paczce danych z plikami mp3 i wideo (125 plików) o łącznej wielkości 133 GB. I o ile na samym początku szybkość kopiowania była bardzo na tak, to po chwili spadło do poziomu mało akceptowalnego. Tak do poziomu starych dysków HDD.

A temperatury? No tu krótko mówiąc – jest czerwono. Dysk podczas testów bardzo szybko dobił do 70 stopni, a w krytycznym momencie było nawet 75 stopni Celsjusza i stan dysku zmienił się na „zły”. Dosłownie na chwilę, ale jednak tak było. Nie byłem w stanie dotknąć dysku, bo po prostu parzył. Potwierdza to też termometr bezdotykowy, który wskazał 69 stopni na powierzchni „radiatora”.

Dla porównania, w drugim złączu mam systemowy dysk WD Black SN750 i temperatura podczas maksymalnego obciążenia była aż o 10 stopni niższa.

Trochę lepiej jest podczas takiej codziennej pracy. Gdy raz na jakiś czas przekopiujemy pliki o różnej wielkości albo jak będziemy pracować na jakichś danych. Jak nie załapie wyższej temperatury (a to też zależy od obudowy, wentylacji, miejsca montażu na płycie, innych podzespołów itp.) to będzie… znośnie.

  • Katalog ze zdjęciami, 1595 plików (4,06 GB) – 6,69 sek.
  • Plik mp4 (13 GB) – 12,56 sek.
  • 50 plików mp3 (7,98 GB) – 9,49 sek.

Czy warto iść w XPG GAMMIX S50 Lite?

Jeżeli ma to być szybki dysk pod system, na którym sporadycznie będziemy coś kopiować to jeszcze można brać pod uwagę. Ale jeśli liczymy na stabilne działanie na „najwyższych obrotach” i dużych plikach, to poszukałbym czegoś innego. Tak ogromne spadki, nawet na PCIe 3.0 są nie do przełknięcia. Dysk w takich zadaniach nie działa zbyt dobrze. Jest jak ten tytułowy sprinter, gdy ma za małe buty. No pobiegnie, ale albo się przewróci albo stanie w połowie lub dobiegnie ostatni. Ale dobiegnie. Spojrzałbym raczej w kierunku nawet starszych nośników na PCIe 3.0 (bo różnica w prędkości będzie nieodczuwalna) albo po prostu dołożył do czegoś lepszego (jak np. GAMMIX S50, ale bez dopisku Lite).

 

 

Mocne strony

  • Wsparcie dla PCIe 4.0 i NVMe 1.4
  • Zadowalające prędkości w testach sekwencyjnych
  • Bardzo dobry wygląd i wykonanie
  • Akceptowalna cena jak za 1 TB
  • 5-letnia gwarancja producenta

Słabe strony

  • Radiator, który nie jest radiatorem
  • Spore spadki wydajności, gdy zapcha się bufor
  • Bardzo wysoka temperatura pracy w „stresie”