Może ktoś uzna, że jestem mocno niesprawiedliwy, ale uważam, że oferta PlayStation Plus z miesiąca na miesiąc jest coraz gorsza. Ja rozumiem, że kogoś takie tytuły mogą zainteresować. Nie wymagam też non stop głośnych tytułów AAA, ale jednak bez przesady… Przyzwyczaili do dobrego, a teraz fuszerka. Może to ma związek z okresem wakacyjnym? Nie wiem, okaże się we wrześniu jak rozpocznie się okres szkolny.

Plants vs. Zombie: Battle for Neighborville

Która to już gra od EA w PS+? Nie wiem, nie liczę, ale było tego całkiem sporo! Nie ma się co dziwić. Electronic Arts jest firmą, która pluję w twarz graczom niemalże na każdym kroku. Najbardziej dziwi mnie fakt, że są ludzie, którzy to lubią. Może traktują to jako swoisty nektar greckich bogów? Kto wie, kto wie…

Plants vs. Zombies: Battle for Neighborville / fot. Steam

Jeśli o samą grę chodzi, to raczej Plants vs. Zombie nikomu nie trzeba przedstawiać. Seria znana i (śmiało mogę użyć tego zwrotu) stara. Battle for Neighborville to obecnie najnowsza odsłona cyklu. Kiedyś nawet to testowałem, ale mnie nie kupiło. Ot tytuł na wieczorną (niezbyt długą) partię. Na plus na pewno zasługuje fakt, że można w to zagrać na podzielonym ekranie.

Tennis World Tour 2

Fanem tenisa ziemnego nie jestem, nie byłem i raczej nigdy nie będę. Nie powiem, zagrać czasami lubię – tak dla rozrywki. Zawsze to jakaś miła odmiana. Grać w grę poświęcono temu sportowi? W sumie czemu nie… Chociaż ileż można? ALe ja rozumiem, to jak z FIFA – zawsze znajdzie się zapaleniec, który tylko dla takiego tytuły kupi najnowszą konsolę.

Tennis World Tour 2 / fot. Steam

Nie bardzo wiem co tak naprawdę napisać o tej grze. Nigdy się nią nie interesowałem i gdyby nie PS+, to nigdy bym o niej nie usłyszał. Podejrzewam, że działa to na tej samej zasadzie, co wspomniana FIFA, NBA czy NFL, tyle że z tenisem w tle. Ma co-op’a z podzielonym ekranem, więc może kiedyś zagram? Tak z ciekawości. Czas pokaże.

Hunter’s Arena: Legends

Lubię MMORPG. Mimo, że nie lubię grać z obcymi graczami. Dlaczego? Bo zawsze znajdzie się przygłup co psuje zabawę innym. Grałem kiedyś dużo w World of Warcraft, próbowałem sił w Final Fantasy XIV i The Elder Scrolls Online. Ale nie trawię gier MMO typu battle royale (np. Fortnite) i MOBA (League of Legends). A Hunter’s Arena: Legends jest tym pierwszym. Niestety.

Hunter’s Arena: Legends / fot. Steam

Czemu niestety? Bo tytuł wygląda zacnie jeśli chodzi o grafikę. No i jest to zupełnie nowa produkcja, która miała premierę 3 sierpnia 2021. Także ponownie premierowy tytuł w PlayStation Plus i ponownie rozczarowanie. A szkoda… Gdyby tylko nie wciskanie battle royale na siłę wszędzie gdzie się da. Swego czasu przecież tak było, gdy popularny był League of Legends.

Obecna oferta jest dostępna od 3 sierpnia 2021. Do kiedy? Ciężko powiedzieć. Z reguły zapowiedź nowej oferty jest w ostatnią środę miesiąca, a dostępność starej i nowej oferty o pierwszego wtorku kolejnego miesiąca. W sierpniu ostatnia środa wypada 25-ego, a pierwszy wtorek września 7-ego. Także zobaczymy jak Sony to rozegra.