Mamy do pogrania to nasz nowy cykl, gdzie będziemy zawsze zamieszczać kilka najciekawszych okołogrowych informacji, które miały albo będą miały miejsce. W poprzedniej części mogliście poczuć się staro, bo Max Payne skończył 20 lat. W tym może być podobnie, gdy przypomnicie sobie pierwsze Simsy i zobaczycie jakby mogły wyglądać teraz.

#1. Z wiedźmińskim medalionem wygrywa się złoto!

Igrzyska olimpijskie w Tokio już za nami. Polscy zawodnicy zdobyli ostatecznie 14 medali w tym cztery złote, więc jest to wynik, za który można trochę energicznej flagą pomachać. Jak się okazało, Igrzyska były szczęśliwe dla Vitaliny Batsarashkiny, która wywalczyła złoty krążek w konkurencji strzelania z pistoletu pneumatycznego. Być może, choć trochę, pomógł jej wiedźmiński naszyjnik Szkoły Kota, którego nosiła ze sobą w trakcie Igrzysk. Spójrzcie na poniższe zdjęcie co wystaje spod koszulki. Każdy ma swoje magiczne amulety.

źródło: pcgamer

#2. Nowy Test Drive Unlimited zapowiedziany na… 2022.

Przyznam bez miziania po policzku, że na nową odsłonę Test Drive Unlimited czekałem jak oszalały. Najdziwniejsze jest jednak to, że kompletnie nie spodziewałem się tego, że nową odsłonę tej gry kiedykolwiek zobaczymy. Aż tu nagle – oficjalny trailer! Trochę powiało nostalgią, bo pamiętam ile czasu spędziłem w poprzednich TDU, szczególnie w wyścigu naokoło wyspy.

W nowym Test Drive Unlimited Solar Crown przeniesiemy się na ulice Hong Kongu. Możemy się spodziewać niesamowitej grafiki i wszystkich najbardziej efektowych wozów jak np. elektryczne BMW i8. Gra ma pojawić się na pecety, starszą generację, czyli PS4 i Xbox One, nową generację, czyli PS5 oraz Xbox Series S/X oraz – co zaskakujące – Nintendo Switch.

Ale jak to już zazwyczaj bywa, zapowiedzi pojawiają się znacznie wcześniej niż kiedyś. Do czasu premiery zdążymy o tej grze dwa razy zapomnieć i trzy razy sobie przypomnieć. Jeśli nic się niewykopyrtnie to pogramy już w drugiej połowie września 2022 roku.

via: PurePC

#3. Diablo II: Resurrected, czyli granie za… oglądanie.

Jeśli nie byliście przetrzymywani gdzieś w piwnicy przez ostatnie 10 lat, to zapewne wiecie, że 13 sierpnia wystartowało beta-granie w Diablo II: Resurrected. Wczesny dostęp do beta-testów potrwa do 17 sierpnia do godziny 19:00 polskiego czasu. Kto może zagrać? Wszyscy co postanowili zamówić grę w przedsprzedaży.

Ale Blizzard jak to Blizzard, urządził sobie konkurs dla najbardziej rozpalonych przez piekielnie płomienie graczy. Okazało się, że można było trochę popykać w nowe diabolo równie wcześnie co inni, którzy ów pre-order zrobili. Wystarczyło tylko w pierwszym dniu wczesnego dostępu obejrzeć dwie i pół godziny transmisji z gry na Twitchu i wrota do piekieł zostały otwarte.

Czy warto tak się poświęcać, by móc steścić grę te kilka dni wcześniej? Może tak, może nie, ale jedno jest pewne. Jak się komuś do tej pory nie udało, to otwarta beta „dla wszystkich” będzie w dniach 20-23 sierpnia.

I jeszcze jedno – gra nie działa na platformie macOS. Bo jak wiadomo, maki nie są do grania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło: Blizzard via gry-online

#4. Koncepcyjne Simsy jak żywe!

Kto choć raz nie grał w Simsy niech pierwszy rzuci kamieniem (albo myszką)! The Sims 4 z pierdyliardem dodatków to prawdziwa kura znosząca złote jaja. A w tym przypadku wręcz kurnik, który daje Electronics (f)Arts stały przypływ zielonych. Ostatnio nawet rozmawialiśmy o tym w odcinku #71 naszego podcastu.

Nadal nie wiadomo kiedy The Sims 5 trafi do sprzedaży i szczerze, w ogóle o tej grze nie wiemy nic. Ale widać, że niektórym chybna tęskno do symulatora życia. Niejaki Priymak Elysium stworzył projekt koncepcyjny przyszłych simsów, wykorzystując przy tym to, co dają najnowsze rozwiązania. Wziął więc silnik Unreal Engine 5, dorzucił do tego Ray Tracing i wyszło takie cudo jak na filmie poniżej. Gdyby piąte Simsy były choć trochę do tego zbliżone to sam zagrałbym no, tak, z 36 minut.

źródło: YouTube via dsogaming

#5. Grywalne Pokemony na zegarku Peeble.

Pebble były jedynymi z pierwszych smartwatchy. Mimo tego, że zostały zaorane po przejęciu przez Fitbita nadal mają swoją ścisłą grupę fanów. No bo jak to można inaczej określić skoro na 6-letni, turbo-prosty zegarek zostaje przeniesiona gra Pokemon Yellow z Game Boy Color? Tak, dobrze przeczytaliście – mając jeden z trzech modeli Pebble można pograć sobie w poksy na nadgarstku.

Przyjemne to pewnie nie jest wcale, ale ej, poksy na zegarku? To brzmi równie dobrze jak Doom na teście ciążowym. Nazywa się to Pebblemon i grę można pobrać tutaj. Działa na Pebble Time, Pebble Time Round i Pebble 2. Za całą developerkę odpowiedzialny jest Harrison Allen i chwała po wiecznego pokeballa mu za to!

źródło: gizmodo

Która informacja była najciekawsza, mordeczko?