W poprzednim Pingu tygodniowym dowiedzieliśmy się między innymi o tym, jak duże problemy ma najnowszy Pixel 6 z ładowaniem inną ładowarką niż ta od Google. Było też kilka słów o tym, że polskie elektromarkety nigdy nie nauczą się w promocje. I gdybyście się zastanawiali nad tym czy już się nauczyły, to nie, bo w tym Pingu też im się oberwało.

#1. Tak wygląda Samsung Galaxy S22 Ultra

Do premiery najnowszych flagowców Samsunga pozostał jeszcze miesiąc. I z pewnością będzie to burzliwy miesiąc na linii Samsung, a osoby, którym coś wzięło i pociekło. Tak było w przypadku Galaxy S22 Ultra, czyli najbardziej zaawansowanym modelem z serii. Tym, który zakończył żywot serii Galaxy Note. I tego, którego możecie poniżej zobaczyć niemal w całej okazałości. I co?

Samsung Galaxy S22 Ultra
Samsung Galaxy S22 Ultra / fot. evleaks

I wygląda jak Galaxy Note, bo przecież jest rysik S Pen. I pewnie będzie kosztował tyle co Note. Zatem, to tylko nazwa i jeśli ktoś jest zakochany w „Notatniku” to będzie musiał się przeprosić i wziąć S22 Ultra.

Co ciekawe, przecieków już nikt nie zatrzyma, bo nawet jeśli Samsung zgłosi co nieco na Twitterze, to pojawiają się kolejne, niczym zakażenia covidem po sylwestrze w Zakopanem. A to takie zdjęcie, a to taki kolor. Wcale nie będę zaskoczony jak jeszcze przed oficjalnym pokazaniem pojawią się jakieś obszerniejsze materiały z Ultra w roli głównej.

Samsung Galaxy S22 Ultra
Samsung Galaxy S22 Ultra / fot. Twitter (@Techyav)

I jak tak sobie na niego patrzę, to buduje się we mnie chęć ponownego wejścia w Samsunga. Byle tylko do czasu premiery się nie znudził przez ten „odkręcony kurek”.

źródło: Twitter (@evleaks, @Techyav)

#2. Z telefonów BlackBerry już nie zadzwonisz

Telefony BlackBerry. Niegdyś najbezpieczniejsze urządzenia świata, a dzisiaj bezużyteczne cegły. Wszystkie urządzenia z systemem BlackBerry 7.1 OS, BlackBerry 10, BlackBerry PlayBook OS 2.1 i wcześniejszymi wersjami przestają być wspierane. Oznacza to, że od 4. stycznia 2022 roku nie będą funkcjonować prawidłowo, bo nie będą działały połączenia, wiadomości SMS, transmisja danych, a nawet numery alarmowe. Niezależenie od tego czy będą to usługi operatora czy Wi-Fi.

Taką informację można znaleźć w oficjalnym komunikacie firmy:

„Updated December 22, 2021: As a reminder, the legacy services for BlackBerry 7.1 OS and earlier, BlackBerry 10 software, BlackBerry PlayBook OS 2.1 and earlier versions, will no longer be available after January 4, 2022. As of this date, devices running these legacy services and software through either carrier or Wi-Fi connections will no longer reliably function, including for data, phone calls, SMS and 9-1-1 functionality.”

Łączność w urządzeniach BlackBerry uzależniona jest od chmury, a skoro zostały wyłączone serwery to i do usług nie ma dostępu. O ile się nie mylę, telefony BlackBerry musiały mieć odpowiednio skonfigurowany APN, by można było korzystać z jakichkolwiek usług. Chciałbym to sprawdzić, ale jedyny BlackBerry, który leży u mnie w szufladzie to BlackBerry KEY2. A ten jest na Androidzie. Oreo, ale jednak Androidzie.

/ fot. Twitter

Co więcej, sprawa smartfonów BlackBerry jest raczej… zamknięta. Nie tak dawno prawa do marki przejęła firma Onward Mobility, która miała pokazać nowy model w 2021 roku. Kibicowałem jak szalony, ale jedyne co się pojawiło to komunikat firmy, opublikowany 6. stycznia, z mocno kuriozalnym nagłówkiem: „Wbrew powszechnemu przekonaniu nie jesteśmy martwi.”.

źródło: BlackBerry

#3. BMW iX z lakierem zmieniającym kolor

Trzeba przyznać, że Niemcy „polecieli” w Las Vegas. I to wcale nie chodzi o to co się działo po oficjalnej części, gdy pokazali światu koncepcyjną wersję BMW iX zmieniającego kolor. Mówi się, że co się stało w Vegas, zostaje w Vegas, ale na pewno nie dotyczy to tej informacji. Zdjęcia i filmy z konceptem rozprzestrzeniły się tak błyskawicznie po sieci, że mam wrażenie jakby to była to jedyna nowość na CES 2022. Co tu dużo mówić – wygląda to nieziemsko.

Samochód został pokryty specjalną folią – lakierem elektroforetycznym. Znajduje się nie tylko na całej karoserii, ale też elementach felg czy lusterkach. Nie będę tutaj wdawał się w szczegóły, ale można to porównać do tego jak działają ekrany e-ink w czytnikach e-booków.

#4. CD-Action przestaje być miesięcznikiem

CD-Action to jedyny magazyn growo-technologiczny, który kupuję regularnie w formie papierowej odkąd tylko pamiętam. Ostatnie miesiące to jednak spore zmiany w tym piśmie. Zaczęło się od zmiany wydawcy, niedawno pojawiła się nowa wersja strony, a teraz doszła do nas wiadomość, że CD-Action nie będzie już miesięcznikiem. Nie ruszyło mnie to, gdy na okładce zrezygnowano z dyskobola, nie ruszyło też pozbycie się płyty z grami. Co więcej, uważam, że były to świetne decyzje, bo dostaliśmy pismo bardziej dopracowane i jeszcze lepiej upakowane recenzjami i publicystyką, a do tego na dużo lepszym papierze. No właśnie, papierze.

CD-Action
CD-Action / fot. CD-Action

Przez galopującą inflację i rosnące ceny między innymi papieru do druku, CD-Action przestaje być takim magazynem jakim znaliśmy do tej pory. CD-Action będzie kwartalnikiem. W zamian możemy spodziewać się bardziej mięsistego, ale też droższego magazynu ukazującego się raz na trzy miesiące. I co ważne, z takimi treściami, które nie będą powielały się na stronie www.

Ostatni numer „po staremu” (02/2022) pojawi się 11. stycznia, a kolejny będzie dopiero w kwietniu. I przyznam, że to mnie już trochę ruszyło. Co ja zrobię z tymi wszystkimi półkami, które były przyszykowane na numery przynajmniej do 2031 roku?

źródło: CD-Action

Która informacja była najciekawsza, mordeczko?