Czasami producenci sprzętu mają pomysły, które śmiało można nazwać głupimi. Albo inaczej, niepotrzebnymi. Było tak z klawiaturą LG Rolly, o której dzisiaj nikt raczej nie pamięta. Kolejnym produktem, który można zaliczyć do tej grupy jest… gamingowy chromebook. Tak, podobno taki powstaje i będzie miał ledy!

Do tej pory Chromebooki, czyli laptopy oparte na Chrome OS, były kojarzone z prostymi urządzeniami do prostych rzeczy. Sprawdzić coś w sieci, zrobić przelew, napisać jakiś dokument albo obejrzeć coś na Netflixie. Zapominając przy tym o ładowarce, bo Chromebooki potrafiły naprawdę długo trzymać. Ale taka wizja Chromebooka może się niedługo zmienić, gdy pojawią się konstrukcje gamingowe.

/ fot. Pixabay

Gamingowy Chromebook z RGB

Taaaaak, musi być RGB, bo przecież bez tego sprzęt dla graczy nie ma prawa istnieć. Podświetlenie musi być w myszkach, podkładkach, krzesłach czy nawet maskach na twarz. I podświetlenie ma trafić też do laptopów z Chrome OS. Do klawiatury, bo gdzie indziej. Będziemy mieć zatem sprzęt, który rozświetli każdy pokój wieczorową porą, a środku znajdziemy specyfikację rodem z kilkuletniego smartfonu.

To trochę tak jak brać udział w wyścigu. Dacią Sandero. Siedząc na miejscu pasażera.

Bo jeżeli mamy grać na Chromebooku, to w grę wchodzą tylko usługi streamingowe typu Google Stadia czy GeForce Now. Albo o zgrozo gry wyciągnięte prosto z androidowego sklepu. Tylko co nam da sama klawiatura z RGB? Owszem, gamingowy Chromebook nie potrzebuje mocnej grafiki pokroju RTX’a, ale wydajna bateria, dobrej klasy matryca, trochę więcej RAM’u czy jakieś lepsze głośniki by się przydały. Tak, by radocha z grania była większa, a doznania pełniejsze. To z kolei z pewnością wpłynie na wyższą cenę (pewnie z trójką z przodu, no bo ledy), co z kolei kłóci się z ideą Chromebooków. Tanich sprzętów do zadań iście podstawowych. A jestem pewien, że nawet niby zwykłe streamowanie gry potrafiłoby „zagrzać” Chromebooka.

Gamingowy Chromebook? Nie dziękuję.