Jeżeli myślicie, że marzec się kończy i już nie zobaczymy żadnych smartfonów to jesteście w błędzie, no tak połowicznie. Na ostatni dzień tego miesiąca zaplanowane są premiery dwóch smartfonów. Dwóch, które już dobrze znamy, ale na których globalną premierę długo czekaliśmy. Poza Chiny wychodzi OnePlus 10 Pro, a do Polski trafia Xiaomi 12.

OnePlus 10 Pro z globalną premierą

OnePlus jakoś nie spieszył się, by ich najnowszy smartfon pojawił się gdziekolwiek poza Chinami. Tam zadebiutował w pierwszej połowie stycznia, choć ttrzeba to traktować bardziej jako zapowiedź niż prawilną premierę. Na światowy debiut musieliśmy poczekać prawie trzy miesiące. OnePlus szykuje wydarzenie na 31 marca, właśnie z OnePlusem 10 Pro w roli głównej. Wtedy też dowiemy się wszystkich szczegółów, a nie tylko tego, co możemy „wyczytać” z pierwszych grafik prasowych.

Jest to jeden z pierwszych flagowców z procesorem Snapdragon 8 Gen 1. Ma też 6,7-calowy wyświetlacz AMOLED z odświeżaniem 120 Hz, błyskawiczne ładowanie po kablu, akumulator z piątką z przodu i aparaty stworzone we współpracy z firmą Hasselblad.

OnePlus 10 Pro
OnePlus 10 Pro / fot. OnePlus

Xiaomi 12, nie Xiaomi Mi 12

Xiaomi już od końca 2021 roku nie jest „Mi”, a to tylko po to, by było prościej i by ujednolicić markę. I twierdzi to firma, która wydaje na świat pierdyliard telefonów w ciągu roku. Ale ok, te najnowsze, czyli z serii Xiaomi 12 wreszcie znalazły na mapie Polskę. Po chińskiej i globalnej premierze przyszedł czas na nas i ma to się stać (tak, zgadliście!) w najbliższy czwartek, 31 marca.

Xiaomi 12
Xiaomi 12 / fot. Xiaomi

Specyfikacja jest już świetne znana, Majster Pirzu testował ten model zanim to było modne, a inni opublikują swoje wrażenia jakoś minutę po godzinie 19:00 ( ͡° ͜ʖ ͡°). Zaraz po tym jak skończy się embargo na grube miliony i Xiaomi powie, że już można.

Zagadką nadal są polskie ceny ów smartfonów i to czy w Polsce będą dostępne wszystkie trzy modele. Przypomnę, że jest to Xiaomi 12, Xiaomi 12X i Xiaomi 12 Pro, a zapewne w niedalekiej przyszłości pojawi się jeszcze Ultra, i, T, a może nawet S. Wiecie, by było łatwiej nam to wszystko zapamiętać.