Sony sukcesywnie i ze znaną wytrwałością postanowiło odświeżyć swojego flagowca z 2020 roku. Tak, bo gdyby mi ktoś nie powiedział (albo nie napisał w informacji prasowej), że to Xperia 1 IV to bym nie uwierzył. Wyjątkowo późno w tym roku, ale jak pomyślało, tak zrobiło.

Xperia 1, czyli ta z 2019 roku była nudna jak pizza bez ananasów. W dodatku zimna. Xperia 1 II to trochę odmieniła stając się okrutnie drogim, ale w pełni flagowym smartfonem. Sony stwierdziło, że jak zmieni tapetę na ekranie blokady to nikt się nie zorientuje i tak powstała Xperia 1 III. Dodatkowo do smartfona za prawie 6 tysięcy dorzucając zwykłe etui za złotówkę. Myśleliście, że motyw ze zmianą tapety nie przejdzie drugi raz? Otóż przeszedł. Jest nowa tapeta, są nowe kolorki, a do tego nowy procesor czy trochę większy akumulator i cyk – tak powstała Xperia 1 czwartej generacji. I z racji tej okazji pomyślałem, że podzielę się z wami przepisem na japońskiego flagowca.

Przepis na japońskiego flagowca

Czas przygotowania: jeden rok i 27 dni
Koszt przygotowania: 1399 euro
Liczba porcji: 185 g smartfonu

Składniki:

  • jeden procesor Snapdragon 8 Gen 1
  • Android 12
  • garść lepszego zoomu optycznego
  • szczyptę mm do ogniskowej
  • aparat z przodu – około 4 MP
  • Pojemność akumulatora – około 5000 mAh

Weź smartfon z ubiegłego roku, który został ci w lodówce po świętach wielkanocnych. Nic nie odcinaj, po prostu wrzuć w całości do miski. Nie, nie wąchaj, nie trzeba. Dorzuć to, co zazwyczaj inni teraz wrzucają, czyli jeden procesor Snapdragon 8 Gen 1. Jeśli pomyślisz, że to za mało, dorzuć jeszcze trochę Androida 12 „dla smaku”. Zamieszaj kilka razy. Weź trochę milimetrów i wciśnij tak żeby wyszło około 85-125 mm. Zrób to precyzyjnie, bo z lepszego zoomu optycznego będą nici. Dosyp szczyptę megabajtów, by uzyskać pamięć UFS 3.2 i cztery megapiksele, by lepiej wyglądał aparat z przodu. Jeżeli stwierdzisz, że wziąłeś za małą miskę to nic nie rób. Dodaj 500 mAh do baterii, zaufaj mi, na pewno się zmieści. Gdy już wszystko dokładnie wymieszasz, polej jeszcze na wierzchu odrobiną sosu jagodowego żeby jednak wyglądało to na zdjęciach trochę inaczej niż rok temu. Na koniec pomyśl o „Pomocniku gracza”, bo przecież robisz smartfon gamingowy, a nie sprzęt z profesjonalnymi funkcjami dla tych co uwielbiają fotografię i filmy. Aha i jeszcze jedno. Wyjmij ładowarkę i przewód, bo przecież teraz trzeba iść zgodnie z trendem i każdy ma być „fit”.

Sony Xperia 1 IV / fot. Sony

Gotowe. Smacznego!